Optymalizacja nawigacji z regułą siedmuMagiczny i szczęśliwy numer? Pierwsza myśl – siódemka! Coś w niej musi być skoro mamy 7 grzechów głównych, 7 dni w tygodniu, 7 powodów by się obijać… ;]

Siedem. Plus/minus dwa. Tyle obiektów możemy przechować w naszej pamięci krótkotrwałej. Tyle czynności wykonywać naraz, na tyle rzeczy zwracać uwagę. Siedem. To jedna z naczelnych zasad kognitywistyki, wyniesiona z artykułu opublikowanego w 1956 roku przez psychologa George’a A. Millera.

Dlatego strony z masą animowanych gifów nie są najlepszym rozwiązaniem. Dlatego warto się zastanowić nad strukturą nawigacji na naszej stronie. Ta może być głęboka (użytkownik potrzebuje więcej kliknięć, by dostać się do żądanego zasobu), lub płytka.

Tradycyjnie potrzebujemy złotego środka – i tu przychodzi magic rule of seven. Na każdym poziomie nawigacji powinniśmy mieć 7 odnośników (plus/minus 2). Wtedy przeszukiwanie jest wydajne (niewiele przejść), a jednocześnie nie powoduje uczucia przytłoczenia informacją.

Nawigacja na stronie według magic rule of seven

Kolejną magiczną liczbą jest 3. Trzy kliknięcia to wystarczająco dużo, by zniechęcić czytelnika, poszukującego odpowiedniego zasobu. Sprawdźmy ile stron jesteśmy w stanie wygenerować przy pomocy trzech poziomów nawigacji.

73 = 343 strony

To chyba wystarczająca ilość dla większości stron. A jak Ty budujesz nawigację? Jaką logikę czy podziały stosujesz? Napisz poniżej!