Idealna długość linii

 

Szerokość linii tekstu ma kluczowe znaczenie dla czytelności. Powinna ona zawierać 45 do 75 znaków, co daje wartość 30 do 50 em szerokości. Voila!

 
 

Stylowanie wydruku

 

Jak zaimplementować stronę print-friendly? Wykorzystamy przeznaczony do tego oddzielny arkusz stylu. O wszystkim decyduje atrybut media:

<style type="text/css" media="screen">@import url("domyslny-arkusz.css");
</style>
<style type="text/css" media="print">@import url(“arkusz-do-wydruku.css");
</style>

To jednak nie wszystko.  O czym szczególnie należy pamiętać formatując stronę do wydruku? Oto garść porad:

  • Dla dużych fragmentów tekstu używaj czcionki szeryfowej – tę czyta się na papierze lepiej niż bezszeryfową.
  • Usuń formatowanie linków – i tak nikt z nich nie skorzysta.
  • Schowaj bloki odpowiedzialne za nawigację – użytkownika interesuje przecież zawartość TEJ strony.
  • Tło nie jest drukowane, dlatego pamiętaj o odpowiednim kontraście dla koloru tekstu (szczególnie jeżeli Twoja strona jest w kontrze)
  • Usuń marginesy strony.
  • Dostosuj szerokość layoutu, by zmieściła się na jednej szerokości kartki A4.
  • Stosuj wymiary odpowiednie dla wydruków – np. dla czcionek – pt.
  • Testuj korzystając z drukarek PDF – oszczędzaj drzewa ;-)
 
 

Podstawy typografii

 

Ostatnio chciałem poszerzyć swoją wiedzę na temat składu tekstu i trafiłem na interesujący skrót najważniejszych zagadnień o typografii.

Wnioski?

Po pierwsze webdesigner jest ograniczony technologią. Jesteśmy zmuszeni korzystać z czcionek popularnych, tak by ujednolicić wygląd naszej strony. Nie możemy zmusić czytelnika do ściągnięcia naszej ukochanej i bliskiej sercu czcionki. Podobnie zestaw właściwości CSS dotyczących tekstu jest stosunkowo ubogi. Kerning? Dzielenie wyrazów? To wszystko dopiero raczkuje.

Po drugie jesteśmy ograniczeni czasem. Internet to najszybsze dostępne medium. Pisze się szybko i dużo, często byle jak. Nie ma tutaj czasu na ręczną eliminację (eksterminację?) wdów czy bękartów.

Po trzecie to fascynująca, lecz… wydaje mi się, że umierająca sztuka. Właśnie ze względu na masy publikacji, które się ukazują.

Warto jednak mieć świadomość z czego się rezygnuje.

 
 
« poprzednie wpisy